Okna / prasa / Kulisy Kołobrzeskie


Kulisy Kołobrzeskie (11-17 marca 2002)

Artykuł

Daniel Strehlau urodził się w 1970 roku. Stypendysta Fundacji Kociuszkowskiej z Nowego Jorku, członek "The Association of The Independent Film and Video Makers" w USA, dyrektor artystyczny studenckiego Centrum Filmowego "Stodoła", absolwent Chrzecijanskiej Akademii Teologicznej w Warszawie, podyplomowe studia religioznawcze na Uniwersytecie Warszawskim, rok studiów produkcji filmowej w Szkole Filmowej w Łodzi, rok wolnych studiów na wydziale reżyserii w Szkole Filmowej w Łodzi. Pracował jako producent dla Telewizji TVN, współpracował z miesięcznikiem KINO. Obecnie pracuje jako niezależny reżyser i producent we własnej firmie Studio Filmowe OKNA.
7 marca mieszkańcy Kołobrzegu mogli poznać dwa jego filmy: najbardziej wzruszającą historię "Żydów Warszawy", dedykowana mieszkańcom żydowskich wsi, miast i miasteczek, których już nie ma ... i "Chanuka, podwójny czas". "Żydzi Warszawy" w przystępny i popularny sposób przedstawiają historię Żydów Warszawy, od początków osadnictwa do czasów zagłady i wyjcia Janusza Korczaka na Umshlagplatz. W filmie celowo została wykorzystana forma "news'u" telewizyjnego, ponieważ forma ta jest najbardziej popularna i najbardziej rozpowszechniona w dzisiejszych rodkach masowego przekazu. Film jest portretem życia i kultury mieszkanców żydowskiej powojennej czeci Warszawy. Dokument jest podróżą do wiata, którego już tu nie ma i o którym często nie wiele wiedzą sami mieszkańcy dzisiejszej Warszawy. Pokazuje miejsca, a także budynki, które przetrwały II wojnę światową, a które maja swoja historie związaną często z konkretnymi ludźmi. Film składa się w większości z czamo-bialych zdjęć przenikanych kolorowymi zdjęciami tych samych miejsc dzisiaj. Dokument zbudowany z pięciu aktów, które przedstawiają różne dziedziny życia, opowiadany jest przez lektora, w wersji polskiej - przez znanego aktora Adama Ferency, tłem muzycznym obrazu zaś są oryginalne utwory muzyki żydowskiej.
"Chanuka, podwójny czas" jest portretem ludzi, mieszkańców Polski, którzy stawiają sobie pytania o własna tożsamość we współczesnym świecie. Czują się zarówno Polakami, jak i Żydami. W czasach odkrywania nowych relacji polsko-żydowskich film ten jest potrzebnym i ważnym głosem w budowaniu więzi ogólnoludzkich i kulturowych. Naród żydowski był i pozostanie częścią kultury polskiej, z którą jest związany od tysiąca lat. Niestety, powojenne pokolenie Polaków niewiele wie o swoich współobywatelach, co często prowadzi do przejawów ksenofobii. W czasach starań Polski o wstąpienie do Unii Europejskiej, świadomość obecności innych kultur i religii jest ważnym elementem cywilizacyjnym współczesnego społeczeństwa europejskiego, do którego aspiruje również Polska. Dokument przedstawia ludzi, którzy dowiadują się o swoim żydowskim pochodzeniu i na różne sposoby poszukują swojej żydowskiej tożsamości. Wszyscy czują się jednocześnie Polakami i Żydami. Autor filmu starał się również pokazać złożoność i różnorodność środowiska żydowskiego w Polsce, jego różnorodność światopoglądową, kulturowa, społeczną, która nawiązuje do różnorodności Polski okresu przedwojennego, mimo, że nie jest to i nigdy nie będzie ta sama gmina żydowska, która funkcjonowała w Polsce przed II wojna światową.

"Kulisy Kołobrzeskie" miały okazje porozmawiać z reżyserem Danielem Strehlauem po spotkaniu autorskim, jakie miało miejsce w sali koncertowej ratusza.

 

Wywiad

KK: Proszę wyjasnić widzom i czytelnikom dlaczego doszło do realizacji przedstawionych dzisiaj przez Pana filmów?

DS.: Ponieważ wychowywałem się bez żadnej wiedzy o tematyce żydowskiej, w ogóle też i o innych religiach - w związku z tym zacząłem się tym interesować, coraz więcej czytać i pomyślałem wtedy, że skoro ja nic o tym nie wiedziałem, to może są też i ludzie, którzy na ten temat nic nie wiedzą. Dlatego uznałem, że warto byłoby o tym opowiedzieć, jeżeli przechodzi się po ulicy, która ma tak bogatą historię i na której mieszkają ludzie, którzy coś wnieśli do kultury polskiej i zrobili wiele dla tego kraju. Tak powstał film "Żydzi Warszawy". Materiały do niego zbierałem przez 3 lata i udało mi się zawrzeć w nim materiały nigdzie nie publikowane, jak np. zdjęcia ze spotkania weteranów z okazji 3 rocznicy wojny polsko-bolszewickiej z 1920 roku przed Wielką Synagogą na Tłomackiem, na którym mowę wygłosił naczelny rabin Wojska Polskiego plk Steinberg, zamordowany wraz z polskimi i żydowskimi oficerami w Katyniu. Taka jest historia tych 5 aktów - mówiących o każdej dziedzinie życia, takiej bardzo codziennej. Wszystko pokazane jest z punktu widzenia przechodnia, który gdzieś tam chodzi i zadaje sobie pytania. Lektorem jest Adam Ferency, z czego bardzo się cieszę, bo to świetny aktor z bardzo dobrym głosem. Drugi film jest zupełnie inny w formie. Jest to dyskusja z pytaniem o tożsamość, czyli: co to znaczy być dzisiaj Żydem w Polsce i kto jest dzisiaj "Żydem w Polsce". Oczywiscie mamy "bardzo różne" odpowiedzi, od takich, że Żydem może jest ten, który ma matkę Żydówkę, co jest bardzo ortodoksyjnym myśleniem, po stwierdzenia, że Żydem jest ten - kto chce nim być i nic za tym więcej nie idzie, ponieważ jest to kwestia wyboru, gdyż tak jak mówi jeden z bohaterów filmu - żyjemy w wolnym świecie, w związku z czym mamy prawo wyboru. A tak naprawde ważne jest to, że jesteśmy ludźmi, a nasza narodowość jest już rzeczą drugorzędna. Oczywiście nikt nie nakłania drugiej osoby do rezygnacji ze swojej tożsamości, wręcz przeciwnie - mam nadzieję, że wchodząc do Unii Europejskiej będziemy mieć szansę poznać inne kultury i to, że możemy wyjść poza pewne stereotypy myślenia, jak chociażby o kulturze żydowskiej. Ważne jest, by zaakceptować fakt, iż ci ludzie są w 100% Polakami i w 100% Żydami.

KK: A Pan, jaką odpowiedź odnalazł?

DS.: Ja też czuję się w 100% Polakiem i w 100% Żydem. Wzrastałem, tak jak wszyscy w polskich szkolach, w polskiej rodzinie, czytałem polskie książki, a z drugiej strony zaczałem poznawać fascynującą kulturę. I tak jak jeden z bohaterów filmu mówi - ci ludzie są szczególnie ciekawi i wartościowi dla kraju w którym żyja, bo jednocześnie służą mu jako Polacy wzbogacając go wielką kulturą, która jest też czescią kultury żydowskiej.

KK: Z jakim odbiorem swoich filmów najczęściej sie Pan spotyka?

DS.: Bardzo przyjaznym i otwartym, również w Stanach Zjednoczonych, bo miałem pokazy w Nowym Jorku, Los Angeles i Chicago.

KK: Czy tylko dla mieszkającej tam Polonii?

DS.: To bywało różnie. W Los Angeles na pokaz przyszli Amerykanie, Polacy, Żydzi polskiego pochodzenia, czyli ludzie, których ten temat interesuje między innymi z powodu swoich korzeni w kraju swoich pradziadków, dziadków, rodziców, czy ich samych. Natomiast w Chicago przyszli przedstawiciele Polonii i przyjeli ten film równie ciepło.

KK: Nie powie Pan, że nie zdarzyły się żadne słowa krytyki?

DS.: Zdarzyły sie..., ale w innych miejscach, niż te w którym film byl wyświetlany. Np. jedna pani prowadząca tzw. bibliotekę filmową w Nowym Jorku spytała, dlaczego nie pokazałem antysemityzmu polskiego. Jest to też część tej kultury, tego dziedzictwa - nie ma co tego ukrywać, a wręcz przeciwnie, powinno się o tym mówic po to, by nauczać o tolerancji. A po drugie nie było to tematem tego filmu. Podobnie odpowiedziałem tej Pani.

KK: Zresztą wymagania widzów są bardzo zróżnicowane, o czym mogliśmy się przekonać po dzisiejszej projekcji filmów. Jakie ma Pan plany na przyszłość?

DS.: Jeśli chodzi o tematykę żydowska, to mam jeszcze Jeden projekt o Izaaku B. Singerze, o pisarzu, który wyjechał z Polski w 1935 roku i do końca tworzył w języku zabitej cywilizacji. Dostał za to nagrodę Nobla. Mam jeszcze projekt dużej fabuły, który chciałbym zrobić według własnego scenariusza. Film raczej współczesny składający się z trzech nowel. Będzie można trochę się zastanowić, pośmiać i wzruszyć. Mam do tego projektu zadeklarowanych bardzo dobrych czołowych polskich aktorów, którym pomysł się spodobał i chcą go wraz ze mną zrealizować. Akcja rozgrywać się będzie w Polsce, a opowiadać będzie o tym, co w życiu najważniejsze i jakie są relacje między ludźmi.

KK: Robiony jest dla telewizji czy kina ?

DS.: Dla kina. Takie jest założenie i nad tym intensywnie pracuję.

KK: A czy będziemy mogli jeszcze zobaczyć dzisiaj wyświetlane fimy?

DS.: "Żydzi Warszawy" był emitowany w TV Polonia w grudniu ubiegłego roku i będzie powtarzany w kwietniu. Prowadzę też rozmowy na temat drugiego filmu "Chanuka -podwójny czas".

KK: Dziękuje za rozmowe.

rozmawiała: Elżbieta Busza

© Warszawa 2002 by Daniel Strehlau